Audyt IT na start współpracy — co sprawdzamy, zanim przejmiemy infrastrukturę

Wyobraź sobie, że oddajesz komuś klucze do firmowej infrastruktury, a ta osoba mówi: „spoko, zajmiemy się tym” — nie zaglądając wcześniej, co właściwie dostaje pod opiekę. Brzmi nieodpowiedzialnie? Bo jest. Dlatego rzetelna współpraca z firmą IT zaczyna się od jednego: audytu na start.

Nie da się dobrze opiekować czymś, czego się nie zna. Audyt to moment, w którym robimy zdjęcie rentgenowskie Twojego IT — i dopiero na jego podstawie planujemy opiekę. To domknięcie wątku, który zaczęliśmy od wyboru modelu obsługi i umowy SLA.

Po co audyt na starcie

  • Poznanie stanu faktycznego — co masz, jak działa, gdzie są ryzyka.
  • Wykrycie „bomb zegarowych” — brak backupu, kończące się wsparcie systemów, wystawione do internetu usługi.
  • Punkt odniesienia — wiadomo, od czego startujemy, więc widać efekty współpracy.
  • Realna wycena opieki — rzetelne SLA i cennik da się policzyć tylko znając infrastrukturę.

Co sprawdzamy — obszar po obszarze

1. Inwentaryzacja sprzętu i oprogramowania

  • Serwery (fizyczne i wirtualne), stacje robocze, urządzenia sieciowe.
  • Systemy operacyjne i ich wsparcie (czy coś nie jest już „po życiu”).
  • Licencje — czy są legalne, opłacone i właściwie dobrane.

2. Sieć i bezpieczeństwo brzegu

  • Topologia sieci, segmentacja, konfiguracja firewalla.
  • Co jest wystawione do internetu (częste źródło incydentów).
  • Dostęp zdalny i VPN.

3. Kopie zapasowe i ciągłość działania

  • Czy kopie w ogóle są — i czy spełniają regułę 3-2-1.
  • Czy ktoś kiedykolwiek testował odtworzenie (najczęstsza luka).
  • Backup usług chmurowych, np. Microsoft 365.

4. Bezpieczeństwo i dostępy

  • Kontrola dostępu, MFA, polityka haseł.
  • Konta administracyjne — ile ich jest i kto je ma.
  • Aktualizacje i podatności.

5. Zgodność i dokumentacja

  • Stan względem NIS2 i RODO.
  • Czy istnieje jakakolwiek dokumentacja (haseł, konfiguracji, procedur).
  • Umowy z dostawcami i ryzyko łańcucha dostaw.

Co dostajesz po audycie

Audyt nie kończy się ustnym „jest ok” lub „jest źle”. Efektem powinien być konkretny dokument:

  • Inwentaryzacja — pełna lista zasobów IT.
  • Lista ryzyk i braków z priorytetami (co pali się najbardziej).
  • Rekomendacje — co naprawić od razu, co zaplanować.
  • Plan działania i opieki z szacunkiem kosztów.

Audyt warto zrobić nawet bez zmiany dostawcy

Audyt to nie tylko procedura wejścia nowej firmy IT. To również niezależne spojrzenie na infrastrukturę, gdy masz już swojego dostawcę, ale chcesz wiedzieć, czy wszystko jest w porządku. Świeże oko często wyłapuje rzeczy, które „zawsze tak były” — i które są realnym ryzykiem.

Co dalej w tym cyklu

W ostatnim wpisie serii pokażemy czerwone flagi przy wyborze firmy IT — sygnały, które powinny zapalić lampkę ostrzegawczą, zanim podpiszesz umowę.

Chcesz wiedzieć, w jakim realnie stanie jest Twoje IT — i co wymaga pilnej uwagi? Napisz do nas. Przeprowadzimy audyt, pokażemy ryzyka bez straszenia i zaproponujemy plan uporządkowania infrastruktury.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry